|
|
Czy wiek jest przeszkodą w nauce języków obcych?
Współczesny świat stawia nas wobec nowych wyzwań. Jednym z nich jest konieczność posługiwania się językami obcymi. Zjednoczona Europa, globalizacja, migracja ludzi w poszukiwaniu pracy lub nowych wrażeń, chęć poznania innych kultur, to wszystko sprawia, że znajomość języków obcych staje się nie tylko oznaką dobrego wykształcenia i przynależności do elity. Staje się taką samą koniecznością jak umiejętność obsługi komputera czy prowadzenia samochodu. Czy wiek jest przeszkodą w nabyciu nowych umiejętności? Czy starsza pani odwiedzająca wnuki w Szkocji lub matka towarzysząca córce w Brukseli skazane są na bierne i nieme uczestnictwo w zakupach i spotkaniach? Nie! Zdecydowanie nie! Znając trochę język angielski, w wieku 53 lat podjęłam trud poznania języka francuskiego właśnie ze względów rodzinnych - by odwiedzając córkę w Brukseli mieć komfort swobodnego komunikowania się. Zadanie to nie było łatwe. Najpierw trudności ze znalezieniem grupy zbliżonej wiekowo, bo trudno uczyć się w towarzystwie osób młodych, o wiele łatwiej przyswajających wiedzę i dysponujących lepszą pamięcią. Taką grupę znalazłam w Active Study w Poznaniu. Szkoła ma dogodną lokalizację w centrum miasta, przyjemny wystrój i sympatyczną kadrę lektorów. Drugim trudnym problemem było przełamanie zniechęcenia, które pojawiło się po drugim miesiącu zajęć. Przyczyną były trudności z wymową głosek charakterystycznych dla francuskiego, języka dla mnie zupełnie nowego i tak innego fonetycznie niż angielski. Przełamanie tego zniechęcenia jest równie ważnym momentem jak decyzja o podjęciu nauki. Dziś kontynuuje naukę na poziomie B1, mam satysfakcję ze zrozumienia coraz większej ilości słów i zwrotów, podejmuje skuteczne próby porozumiewania się z Belgami podczas wizyt u córki. I już nawet nie przeraża mnie francuski w piśmie, pełen kresek, apostrofów i daszków. To też jest do pokonania, trzeba tylko cierpliwości i wytrwałości. Wytrwałości i cierpliwości. Zachęcam wszystkie mamy i babcie!
A bientot! |



